Trening siłowy dla kobiet – obalam mity

Chciałabyś mieć wysportowaną sylwetkę, krągłości tylko w „odpowiednich” miejscach, a niekiedy nawet sprawiać, że przypadkiem ktoś zagapiwszy się na Ciebie, wejdzie prosto w latarnię?

Z drugiej strony myślisz sobie, że nie masz takiej genetyki, że musiałabyś godzinami korzystać z bieżni czy innych wylewających pot ćwiczeń cardio. Do tego te wizyty na siłowni… wszędzie sami faceci, oceniające spojrzenia…

 

A co jeśli powiem Ci, że wcale nie musi tak być?

 

Że nie musisz męczyć się nudnym cardio.

Że w sumie w dzisiejszych czasach na siłownię chodzi tyle samo kobiet co i mężczyzn.

Że tak naprawdę nikt Cię nie ocenia, a raczej to, że przyszłaś zrobić coś ze sobą wzbudza po prostu szacunek.

Przez lata utarło się wiele mitów jeśli chodzi o trening siłowy dla kobiet, czyli jak to powinno wyglądać, ile ćwiczyć, jak ćwiczyć, itp., itd.

 

Ale już za chwilkę, już za momencik, specjalnie dla Ciebie, obalę te wszystkie mity, żebyś ze spokojem mogła realizować swoje cele i pracować nad swoją sylwetką i zdrowiem!

Mit 1: trening siłowy sprawi, że za bardzo rozrosną mi się mięśnie

Oh.. gdyby to było takie łatwe! 😀

Niestety (albo na szczęście), trening siłowy nie spowoduje, że Twoje mięśnie rozrosną się niczym u kulturysty.

Takie (niewątpliwie świetne) wyniki, można osiągnąć tylko i wyłącznie stosując specyfiki „spod lady”, a Ty raczej tego nie planujesz 😉

Dodatkowo sam rozwój tkanki mięśniowej możesz kontrolować.

Czynnikami, które będą na to wpływać są:

– spożycie odpowiedniej ilości energii z pożywienia – jeśli Twój bilans kaloryczny nie będzie dodatni to Twoje mięśnie nie będą miały energii, żeby tak szybko rosnąć. A jeśli jeszcze nigdy nie wykonywałaś treningu siłowego, to nawet na deficycie kalorycznym lub „zerze kalorycznym” Twoja sylwetka będzie się rozwijać i powoli budować tkankę mięśniową, która nada jej jędrności i jeszcze większej estetyki.

– rodzaj, intensywność i częstotliwość treningu siłowego – to, jak rozplanujesz swój trening siłowy, również będzie miało wpływ na tempo rozwoju Twojej tkanki mięśniowej. Jeśli nie będziesz ciągle dążyć do zwiększania obciążenia i tego, żeby Twój trening był coraz cięższy, to nie będziesz rozwijać swoich mięśni tak szybko jak Ci się może wydawać. (Więcej o planowaniu treningu znajdziesz tutaj: „Buduj mięśnie ćwicząc w domu„.)

Dodatkowo z uwagi na profil hormonalny, kobietom trudniej jest rozwijać tkankę mięśniową niż mężczyznom.

 

Zobacz choćby zawodniczkę bikini fitness (osobę, która zajmuje się tym profesjonalnie i spędza wiele godzin tygodniowo zarówno na siłowni jak i poza nią, żeby osiągnąć takie efekty).

Czy jest aż tak rozbudowana, żeby się tego bać?

Mit 2: trening cardio spala więcej kalorii niż trening siłowy

Po co „brudzić sobie ręce” i męczyć się z ciężarami skoro zwykłe bieganie lub rowerek spali więcej kalorii? No przecież tak pokazuje licznik na bieżni!

I w tym przypadku faktycznie to prawda! Taka sama długość treningu kardio, w porównaniu do treningu siłowego (chyba, że jest baaardzo intensywny) spali więcej kalorii w tym konkretnym czasie.


Jednakże…

O ile trening na bieżni spali więcej kalorii niż ten sam czas treningu z ciężarami to:

– trening siłowy dodatkowo będzie budował u Ciebie tkankę mięśniową, która zwiększa stałe zużycie energetyczne      przez Twój organizm,

– trening siłowy w przeciwieństwie do kardio, zwiększy estetykę Twojego ciała, ujędrni mięśnie. Poza tym wzmocni Twoje ciało, poprawi postawę i pozwoli unikać bólów, spięć oraz kontuzji!

 

– trening siłowy (jako trening w warunkach beztlenowych) tworzy zjawisko zwane EPOC (Excess Post-exercise oxygen consumption). 

W porównaniu do treningu kardio w jednostajnym tempie, który jest treningiem aerobowym (energia do pracy mięśni pochodzi głównie z przemian zużywających tlen), musi on po zakończonej sesji przywrócić równowagę tlenową do wartości spoczynkowych, zwiększając jego pobór – co nadal wymaga wykorzystania energii przez Twój organizm (czyt. spala dodatkowe kalorie).1

 

Podsumowując, dobrze zrobiony trening siłowy, na przestrzeni czasu, spali więcej kalorii niż trening aerobowy, co wydaje się dużo lepszą inwestycją. Przyniesie dodatkowo wiele innych pozytywnych efektów.

Nie musisz jednak rezygnować z cardio. Możesz rozplanować swoją aktywność fizyczną tak, żeby uwzględnić te dwa rodzaje treningów.

Mit 3: duże ciężary są niebezpieczne dla kobiet

Raczej nie zaskoczę Cię tym, że kobiety mają takie same rodzaje mięśni co mężczyźni!

Dlaczego w takim razie trening siłowy miałby być dla Ciebie bardziej niebezpieczny?

Co więcej, kobiety mogą wykonywać dokładnie takie same rodzaje ćwiczeń, często z takim samym lub większym obciążeniem (niż niektórzy męscy adepci siłowni 😉).

 

Niebezpieczne będzie oczywiście rzucanie się na głęboką wodę i podchodzenie do ciężkich ćwiczeń bez żadnego przygotowania.

Dlatego kluczowe jest odpowiednie zaplanowanie progresji, czyli dobór zarówno ćwiczeń jak i obciążenia, do aktualnych możliwości. I co ważniejsze, pełna świadomość wykonywanego ruchu, czyli odpowiednia technika ćwiczeń.

Mit 4: żeby robić trening siłowy, muszę chodzić na siłownię

W sumie to nawet chciałabyś ćwiczyć z ciężarkami, ale nie czujesz się komfortowo na siłowni.

Po pierwsze, nie ma się czego bać. Traktuj ten trening jako czas dla siebie i nie zwracaj uwagi na ludzi dookoła (oczywiście uwzględniając zasady savoir vivre :D). Stali bywalcy siłowni będą raczej z szacunkiem podchodzić do tego, że przyszłaś zrobić coś ze sobą, niż Cię oceniać.

Jeśli jednak mimo wszystko, przynajmniej na razie, nie chcesz, to możesz równie dobry trening zrobić w bezpiecznym zaciszu swojego domu!

A temu poświęciłem cały, osobny wpis: „Buduj mięśnie ćwicząc w domu”

Oook, teraz już wiesz, że trening siłowy również może być dla Ciebie.

Mam dla Ciebie kilka wskazówek jak zacząć i podejść do tego najrozsądniej (oczekuj na wpis, gdzie podejdę do tego tematu obszerniej!)

1. Zawsze zaczynaj od rozgrzewki!


2. U osoby początkującej warto skupić się na tzw. treningu FBW (full body workout), czyli treningu całego ciała podczas jednej jednostki treningowej.

Planowanie treningu rozpocznij od największych partii. Ćwiczenia możesz rozmieścić, np. tak:

– Przysiad (nogi)

– Wypychanie sztangi biodrami (pośladki)

– Ściąganie drążka wyciągu górnego (plecy)

– Pompki (klatka piersiowa)

– Wyciskanie hantli nad głowę (mięśnie naramienne – barki)

– Uginanie ramion z hantlami (biceps)

– Plank (brzuch)


3. Na początku możesz korzystać w dużej części z maszyn, ponieważ znacznie ułatwiają prowadzenie ruchu, jednak celuj w trening z wolnym ciężarem (sztanga, hantle). Jest dużo bardziej skuteczny w wielu aspektach. Bądź jednak pewna, że ruchy wykonujesz poprawnie.


4. W początkowych fazach swoich treningów, skup się na ilości powtórzeń w zakresie 8-15. Dobierz do tego odpowiednie obciążenie, które da wystarczający bodziec, ale nie będzie za lekkie, ani za duże.

Jak to oszacować? Wykorzystaj skalę trudności/ ciężkości od 1 do 10. Zaczynaj od mniejszych obciążeń i dojdź do takich, gdzie podczas każdej serii, skala trudności będzie oscylować w granicach 6-7 (w miarę zdobywania doświadczenia, będziesz mogła wchodzić na wyższe poziomy)


5. Trening całego ciała możesz wykonywać 2-3 razy w tygodniu (3 będzie najbardziej optymalne, chyba, że w ciągu tygodnia masz też inne aktywności fizyczne), z przynajmniej jednym dniem przerwy pomiędzy sesjami treningowymi.

6. Przeczytaj mój wcześniejszy wpis, jak zacząć trening na siłowni 🙂 (kliknij w zdjęcie)

Wierzę, że jesteś już teraz uzbrojona w odwagę i w podstawową wiedzę, żeby ruszyć na podbój siłowni!

Jeśli jest jakiś sposób, w jaki mógłbym Cię wesprzeć napisz do mnie na Instagramie (@ogarniety) lub poniżej:

5 alternatyw na trening poza siłownią (w dobie koronawirusa)

Druga fala koronawirusa? Nie ma sprawy! A co na to aktywni użytkownicy siłowni? Fala protestów i Kościołów Zdrowego Ciała zalała całą Polskę, zatem wszyscy chyba chcieliby wrócić do swoich klubów. Chyba raczej na pewno 😉

Pamiętaj, że brak dostępu do siłowni nie oznacza, że musisz się poddać i bezczynnie czekać na jej otwarcie!

Co jednak jeśli nie masz możliwości ćwiczeń na siłowni?

Mam na to sposób! Oto 5 rodzajów aktywności, których możesz się podjąć nawet w domu!

Moja wielka piątka sposobów na aktywność fizyczną poza siłownią

1. Trening w domu ze sprzętem do ćwiczeń

Jeśli nie jesteś ciężarowcem przygotowującym się do zawodów to bez dużego nakładu finansowego i bez zagracania mieszkania możesz zrobić swoją małą, domową siłownię!

Wystarczy Ci kilka hantli, gumy oporowe, kettlebell, liny TRX i kawałek podłogi.

O sprzętach do treningu domowego napisałem trochę więcej w moim poprzednim wpisie: Buduj mięśnie ćwicząc w domu, gdzie dodatkowo znajdziesz sposoby na intensyfikację swojego treningu!

W moim przypadku zamieniłem aktualnie trening siłowy na siłowni na trening siłowy w domu.

2. Wprowadzenie wielu kilkuminutowych aktywności w ciągu dnia

Jest to chyba mój najbardziej ulubiony sposób, w momencie kiedy albo nie mam sprzętu, albo po prostu nie chce mi się robić całego treningu (zdarza się najlepszym 😅).

Do tego tematu można podejść na kilka sposobów:

– co godzinę zrób sobie przerwę na wykonanie 3-5 ćwiczeń, co zajmie Ci dosłownie maksymalnie 5 minut. Dobrze jest nastawić sobie kilka alarmów w ciągu dnia na telefonie. Przykładowy zestaw może zawierać: 10 przysiadów, 10 pompek, 30 pajacyków, 30 spięć brzucha, 10 wyciśnięć kettlebellem nad głowę.

W ten sposób w ciągu całego dnia możesz wykonać niekiedy większą pracę niż podczas godzinnego treningu. Za bardzo się przy tym nie zmęczysz, za to dasz swojemu ciału fajną dawkę ruchu do utrzymania zdrowego ciała i fajnej sylwetki.

– rozstaw w domu w kilku miejscach kilka sprzętów do ćwiczeń (hantel, mata, kettlebell) i za każdym razem jak obok nich przejdziesz zrób dosłownie jedno, dowolne ćwiczenie.

3. Trening z youtubem

Na youtube znajdziesz baaardzo dużo nagrań treningów zarówno w stylu fitness jak i siłowych. Jeśli nie masz w domu kogoś z kim możesz ćwiczyć, aktywność z ruszającymi się na video innymi ludźmi z pewnością da Ci więcej funu niż samotny trening.

Wystarczy, że wpiszesz w wyszukiwarce hasło typu „30 minute workout”.

Dla urozmaicenia możesz robić treningi tematyczne, np. trening w stylu kicboxingu (kliknij tu) albo poćwiczyć z Jane Fondą w stylu lat osiemdziesiątych (kliknij tu).

4. Trening online z trenerem

Jeśli nadal nie jesteś w stanie zmotywować się do treningu to bardzo fajną opcją są treningi online z trenerem personalnym. Coś co jeszcze „przed koronawirusem” byłoby co najmniej dziwne, okazało się świetnym rozwiązaniem.

Sam prowadzę kilku podopiecznych właśnie w ten sposób. Sprawdza się to zarówno z osobami, z którymi ćwiczyłem poprzednio bezpośrednio na siłowni, ale też z osobami, których nigdy nie poznałem w „realnym” świecie.

To czego potrzebujesz do takich treningów to internet, telefon, kawałek podłogi (i niekiedy to wystarczy w zupełności), zestaw hantli i gum oporowych.

System pracy z trenerem może mieć wiele wariantów, np. trzy treningi w tygodniu po 60 minut, lub 4-5 treningów po 30 minut. Wszystko zależy od Twoich możliwości czasowych i tego jak rozplanujecie aktywność z Twoim trenerem.

Jeśli interesuje Cię ta opcja, napisz do mnie i chętnie odpowiem na Twoje pytania (zdrowo.ogarnieci@gmail.com).

5. Wszystkie aktywności, które możesz robić na zewnątrz

Na ten moment jeszcze nie zabronili nam wychodzić z domu! 🏆

Daje to przynajmniej dziesiątki możliwości do ćwiczeń, które możesz robić nawet sam.

Możesz:

– biegać (długie dystanse, krótkie dystanse, sprinty)

– jeździć na rowerze

– wydłużyć spacery z psem, pozwiedzać nowe okolice (jeśli masz psa)

– zacząć praktykować codzienne spacery samemu lub z drugą połówką, odkrywać nowe części miasta lub wyjechać kawałek za miasto na spacer (jeśli masz samochód) – tak zwiedziłem podczas poprzedniej kwarantanny więcej okolic Warszawy niż przez ostatnie 9 lat!

– zamiast używać komunikacji miejskiej, przejść się (jeśli odległości na to pozwalają)

Uważasz bieganie czy spacerowanie za nudne? Wykorzystaj kilka sztuczek mindfillness (odmiana tak znanego w ostatnich czasach mindfulness, która polega na produktywnym zapełnieniu swojego czasu) i odpal sobie w tym czasie audiobooka, odcinek podcastu, kurs online albo po prostu posłuchaj ulubionej muzyki!

Najważniejsze jest to, żebyś pamiętał jak istotna dla zdrowia jest aktywność fizyczna. Bo tu już nie chodzi nawet o robienie sześciopaka na brzuchu 🙂 Zamknięcie dostępu do siłowni nie jest wyrokiem na brak ruchu i tworzenie nowych wymówek. Mam nadzieję, że kilka powyższych pomysłów zainspiruje Cię do działania i będziesz dalej dzielnie walczyć z przykrymi następstwami ataków koronawirusa 😎

Przygotowałem też dla Ciebie 14-dniowy dzienniczek, gdzie możesz zapisywać, planować i kontrolować swoją aktywność fizyczną.

Buduj mięśnie ćwicząc w domu

Jesteś jedną z osób, której zależy na budowie masy mięśniowej, ale kwarantanna pokrzyżowała Ci plany?

Czy z braku odpowiedniego obciążenia poddałeś się i uznałeś, że formę zrobisz na lato… ale następne?

Mam dla Ciebie dobrą wiadomość!

Zwiększanie obciążenia, czyli intensywności treningowej, nie jest jedynym czynnikiem, który ma wpływ na rozwój masy mięśniowej.

 

Parametry wpływające na hipertrofię mięśniową

Do hipertrofii mięśniowej, czyli zwiększenia masy mięśniowej, może doprowadzić kilka czynników.

Planując swój trening, w pierwszej kolejności powinieneś skupić się na jego specyfice, czyli odpowiednim dopasowaniu rodzaju treningu do Twojego celu.

Oznacza to, że jeśli Twoim celem jest najbardziej optymalny rozwój masy mięśniowej, to nie będziesz skupiał się tylko i wyłącznie na ćwiczeniach z trójboju siłowego lub całkowicie innej aktywności typu bieganie lub pływanie.

Bardziej optymalne będzie trenowanie każdej partii mięśniowej 2-3 razy w tygodniu, dobierając do tego odpowiednie ćwiczenia.

W momencie kiedy dobrałeś już odpowiedni rodzaj treningu, kolejnym krokiem planowania będzie skupienie się na 3 elementach:

Objętości – tzn. ilość serii x ilość powtórzeń x obciążenie

Intensywności – czyli jak „ciężki” jest dla Ciebie trening; często liczone odnosząc się do maksymalnego obciążenia jakie podniesiesz w danym ćwiczeniu. Przyjmuje się, że najlepszą intensywnością pod kątem hipertrofii mięśniowej jest ćwiczenie z obciążeniem o wartości nie mniejszej niż 60%1RM (1RM – 1 rep max, czyli obciążenie, które w danym ćwiczeniu jesteś w stanie podnieść jeden raz).  Jeżeli przykładowo w przysiadzie jesteś w stanie podnieść na jedno powtórzenie 100kg, to w seriach roboczych będziesz celować w obciążenie nie mniejsze niż 60kg.

Częstotliwości – jak często ćwiczysz, a co ważniejsze, jak często trenujesz daną partię mięśniową.

 

Aktualne przeszkody…

O ile nie jesteś właścicielem siłowni albo nie masz w swoim domu zaawansowanego sprzętu, to w obecnej sytuacji, możesz mieć problem z realizacją progresji w intensywności treningu. Najprawdopodobniej nie masz możliwości dokładania obciążenia z treningu na trening, ani nawet treningu z obciążeniem takim, jak na siłowni.

oraz światełko w tunelu

Jeśli jednak, tak jak wspomniałem na początku, Twoim celem jest budowa masy mięśniowej, to zgodnie z jedną z większych metaanaliz (analiza wielu badań naukowych i ich podsumowanie), hipertrofię można osiągnąć zarówno pracując na wysokim obciążeniu jak i mniejszym1,2.

Oznacza to, że nadal możesz skutecznie wykorzystywać częstotliwość treningu oraz objętość.

 

Wykorzystanie częstotliwości

Zgodnie z wyżej wspomnianą metaanalizą, dla osoby ćwiczącej bez dodatkowego wspomagania, najbardziej optymalne będzie przepracowanie danej partii mięśniowej 2-3 razy w tygodniu. Z uwagi na aktualne możliwości (albo ich brak) lepszą opcją wydają się 3 jednostki treningowe na daną partię w ciągu tygodnia.

Przykładowe sposoby jak rozplanować jednostki treningowe:

– trening całego ciała (podczas jednego treningu przepracowujemy każdą grupę mięśniową) co drugi dzień, co na przestrzeni dwóch tygodni da 7 jednostek treningowych

– trening typu push/pull/legs (push: ćwiczenia, w których wypychamy: mięsień piersiowy, mięśnie naramienne, triceps/ pull: przyciągamy: mięśnie grzbietu, biceps/ legs: nogi całościowo)

Opcja I

Poniedziałek

Wtorek

Środa

Czwartek

Piątek

Sobota

Push

Pull

Legs

Push

Pull

Legs

Opcja II

Poniedziałek

Wtorek

Środa

Czwartek

Piątek

Sobota

Push

Pull

Push

Pull

Push

Pull

 

 

Wykorzystanie objętości treningowej

Objętość treningową policzymy ze wzoru ilość serii x ilość powtórzeń x obciążenie. Przykładowo dla trzech serii przysiadu, wykonując po 10 powtórzeń z obciążeniem 100kg, objętość danego ćwiczenia wyniesie 3000 kg.

W warunkach domowych progresję objętości możemy osiągnąć wykorzystując dwa pierwsze parametry, czyli ilość serii i powtórzeń. Podczas jednej sesji treningowej może to być 1 seria więcej w danym ćwiczeniu (5 zamiast 4), podczas drugiej natomiast większa ilość powtórzeń.

Zaopatrując się w kilka przydatnych akcesoriów (o których później), możemy też nieco wpłynąć na trzeci czynnik, czyli obciążenie.

Jak policzyć objętość ćwiczeń z wykorzystaniem własnego ciężaru ciała? Czynnik obciążenia będzie tutaj bardzo umowny, ale najlepiej będzie przyjąć albo stałą wartość, typu 10 lub swoją masę ciała.

 

Inne sposoby na budowanie progresji podczas swojego domowego treningu.

Praca z tempem

Czyli zmniejszanie lub zwiększanie czasu każdej fazy ruchu (ekscentrycznej, koncentrycznej, izometrycznej). Z tym elementem można bawić się na wiele sposobów, przykładowo:

– 5 sekund fazy ekscentrycznej, 1 sekunda pauzy w fazie izometryczna, jak najszybsza faza koncentryczna, na przykładzie pompki: 5 sekund hamowania mięśniem do dołu, 1 sekunda pauzy i jak najszybsze wypchnięcie do wyprostowanych ramion

– 3 sekundy fazy ekscentrycznej, 3 sekundy pauzy w fazie izometrycznej, 3 sekundy fazy koncentrycznej

Progresja w pracy z tempem może polegać choćby na wydłużaniu trwania ruchu w danej fazie lub całościowo.

Manipulacja przerwami między seriami

W kontekście budowania masy mięśniowej i uzyskania większej stymulacji zmęczenia mięśniowego możemy skracać przerwy pomiędzy seriami. O ile podczas treningu z większym obciążeniem mogłoby to przynieść nawet negatywne skutki z uwagi na choćby spadek formy wykonywanego ćwiczenia, to w warunkach domowych może być bardzo pomocną techniką.

Wykorzystywanie zaawansowanych metod treningowych:

– cluster set – jest to wykonanie docelowej serii, włączając w nią krótkie przerwy. Przykładowo, zamiast wykonywać 20 pompek na raz, zrobisz 4 mini serie po 5 powtórzeń z 10-sekundową przerwą (przerwa dobierana indywidualnie, jednak w warunkach domowych lepiej operować na krótkich przerwach) pomiędzy nimi. I o ile raczej nie skupiałbym się na wykonywaniu każdego ćwiczenia w ten sposób, to może to być ciekawy dodatek do budowania progresji. Jeśli więc normalnie jesteś w stanie zrobić maksymalnie 50 pompek to możesz zrobić 60 pompek stosując zasadę cluster setu.

– drop set – polega na wykonaniu 2-4 serii danego ćwiczenia bez odpoczynku, a jedynie zmniejszając wielkość używanego obciążenia. Przykładowo na podstawie przysiadu: 8 powtórzeń z obciążeniem 60kg, następnie od razu 8 powtórzeń z obciążeniem 40kg, kończąc 8-mioma powtórzeniami z obciążeniem 25kg. W warunkach domowych może to być np. wykonanie pompek, gdzie ktoś z domowników będzie dociskał Twoje plecy 2 rękami, następnie 1 ręką i w trzeciej części bez dodatkowego obciążenia.

– rozciąganie pomiędzy seriami – metoda ta polega na 30 sekundowym rozciąganiu aktywowanego w danym ćwiczeniu mięśnia po każdej serii. Chodzi tu o delikatne rozciąganie, bez odczuwania większego dyskomfortu. Metoda ta w wielu badaniach przynosiła efekty w kontekście rozbudowy masy mięśniowej, jednak jej wadą było osłabianie danego mięśnia podczas treningu siłowego. W warunkach domowych nie pracujesz jednak z aż tak dużym obciążeniem i technika wykonywania ćwiczeń nie ucierpi po uprzednim rozciąganiu. Stąd uważam, że w aktualnej sytuacji warto będzie dodać ten element do kilku sesji treningowych na przestrzeni tygodnia3.

 

Sprzęt, który możesz wykorzystać w domu

Wiem, że pewnie jak większość pasjonatów treningu, zawsze marzyłeś o własnej siłowni w domu. Nie będę Cię jednak namawiał żebyś kupił zestaw sztang, ławeczek i kilku innych maszyn.

Przy ograniczonym miejscu można jednak podejść do tego w inny sposób. Tak naprawdę, możesz mieć całkiem fajny sprzęt do ćwiczeń, który będzie się mieścił w małym pudełku.

– zestaw gum oporowych (power band) (długość 200cm) – możesz z nimi wykonać w zasadzie większość ćwiczeń, do których używasz sztangi lub hantli. Warto byłoby się zaopatrzyć w kilka grubości tasiemek, dzięki czemu będziesz mógł je lepiej dopasować do ćwiczeń i stosować progresję.  Polecam 3 opcje: opór 7-16 kg, 12-30kg i 16-39kg.

– zestaw gum mini band – są dobrym dodatkiem zwłaszcza podczas treningu dolnej części ciała

– taśmy TRX – również pozwalają na przepracowanie każdej partii mięśniowej. Można je zamocować w drzwiach z wytrzymałą framugą, jak np. drzwi wejściowe do domu.

– drążek do podciągania

– zestaw hantli 2 x 15kg – hantle takie mają możliwość manipulowania obciążeniem, więc jest możliwość zarówno zmniejszyć obciążenie, ale też założyć na jeden hantel więcej niż 15kg. Dodatkowo stosując wyżej wspomniane power bandy, można uzyskać opór nawet kilka razy większy.

 

Podsumowanie

Aktualne warunki zdecydowanie nie sprzyjają najbardziej efektywnemu treningowi i to nie tylko z uwagi na brak dostępności sprzętu. Nie oznacza to jednak, że nie ma najbardziej optymalnych rozwiązań do danej sytuacji, bo jak wyżej przedstawiłem, są. I to całkiem sporo!

Pamiętaj też o tym, że to trening jest dla Ciebie, a nie Ty dla treningu! Baw się nim, niech sprawia Ci przyjemność. Ostatecznie i tak najważniejsze jest to jak Ty się z nim czujesz i to, że wpływa pozytywnie na Twoje zdrowie. Jeśli do tej pory ćwiczyłeś siłowo 4-5 razy w tygodniu, to jeśli teraz zrobisz przykładowo 2 treningi siłowe, 1 trening biegowy i 2 treningi yogi to nadal będzie to działać z korzyścią dla Ciebie.

 

Covid-19 może zaszkodzić nie tylko bezpośrednio, ale też na wielu obszarach pośrednio. Nie dajmy mu w takim razie niekorzystnie wpływać na nasze ciało i zdrowie spowodowane brakiem ruchu!

Zdecydowałem. Biorę się za siebie. Czyli… jak zacząć ćwiczyć na siłowni.

Podjąłeś więc decyzję, że zaczynasz ćwiczyć. A może dopiero się zastanawiasz czy jest to coś dla Ciebie? Chcąc rozwiać jakiekolwiek Twoje wątpliwości zapraszam Cię do przeczytania lub przesłuchania mojego wpisu „Dlaczego brak aktywności fizycznej czyni Cię odmieńcem”. Chodzi o to, że niezależnie jaki jest teraz Twój cel: chcesz schudnąć, zbudować masę mięśniową czy zacząć ćwiczyć bo inni też zaczynają, aktywność fizyczna powinna być nieodłącznym elementem Twojego życia! Obok szeregu możliwych skutków braku ruchu (zwiększone ryzyko zawału, pogłębianie wad postawy, chroniczne zmęczenie, brak siły fizycznej do wykonywania codziennych czynności) stoi masa jej korzyści, tj. duży poziom energii w ciągu dnia, sprawność (którą możesz wykorzystywać w zabawach z dziećmi, rodziną), zwiększona pewność siebie i nawet dłuższe życie.

Patrząc na powyższe, cieszę się, że chcesz zacząć ćwiczyć i dawać dobry przykład innym. To w dzisiejszych czasach szczególnie ważne, jeśli nie chcemy żeby za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat każdy musiał się poruszać z miejsca na miejsce urządzeniami typu elektryczna hulajnoga (przez brak sprawności i kondycji do normalnego chodzenia).

Jak zacząć ćwiczyć na siłowni?

Podjąłeś decyzję, czyli najważniejszy krok za Tobą. Teraz pora żeby znaleźć miejsce do ćwiczeń.

Wybierz siłownię, która jest blisko Twojego miejsca zamieszkania albo miejsca Twojej pracy. Jest to kwestia oszczędności czasu. Jeśli poruszasz się po mieście samochodem, możesz mieć większy wybór. Wyszukaj w wyszukiwarce w internecie klubów fitness w wybranym przez Ciebie miejscu i odwiedź ich strony fitness. Zwróć uwagę na zamieszczone zdjęcia oraz opinie.

To czym najmniej powinieneś się przejmować to zakres usług (to tak naprawdę nie ma znaczenia, bo będzie wprowadzać chaos w podejmowaniu decyzji) oraz cena. Kwestia ceny to dość delikatny temat na tym rynku i toczonych jest na tym polu wiele bitew cenowych. Tak naprawdę różnica 50zł miesięcznie mało komu może dać się odczuć. Jeśli więc jakiś klub z jakiegoś względu bardziej do Ciebie przemawia, ale cena jest odrobinę większa to zagospodaruj swoje finanse tak, żeby móc sobie na to pozwolić. Dodatkowo każda siłownia (a przynajmniej 99%) ma możliwość jednorazowego wejścia za darmo (a może w Twoim miejscu pracy oferowana jest karta umożlwiająca wejście na siłownie?) Np. Multisport, OK system, itp.). Wybierz kilka opcji, które najbardziej do Ciebie przemawiają i odwiedź je. Decyzję podejmij później.

Ćwiczę sam vs. ćwiczę z trenerem personalnym

Możesz pójść dwiema ścieżkami. Od samego początku ćwiczysz sam na własną rękę, albo wynajmujesz specjalistę, z którym ćwiczysz cały czas lub, który uczy Cię ćwiczeń i później pracujesz sam.

Od początku ćwiczę sam!

Jest to droga, którą wybiera prawdopodobnie przynajmniej 90% osób odwiedzających siłownię. Niekoniecznie jest to zły wybór… (…)

Jeśli przygodę z treningiem chcesz zacząć na własną rękę, a do tego zrobić to dobrze to podaję Ci kilka kroków, które warto przejść:

  1. Określ dokładnie swój cel i następnie mierz efekty. Jeśli Twoim celem jest zrzucenie 10kg wagi i poprawienie sylwetki to złap jak najwięcej punktów zaczepienia do oceny postępów: pomiary wagi, obwodów, zdjęcia.
  2. Ustal jak często i w jakich godzinach możesz ćwiczyć. Jeśli swoje wizyty pozostawisz dziele przypadku to jest duża szansa, że efekty Twoich ćwiczeń też będą przypadkowe. Dobrym pomysłem będzie aplikacja do śledzenia nawyków, gdzie będziesz odhaczać wykonane treningi (aplikacja: Way of life, Nawyki, Habitshare)
  3. Zrób research na temat sposobów w jaki sposób ćwiczy się na siłowni. Zagłębiając się w czeluści internetu dowiesz się o treningu siłowym, treningu cardio, interwałowym, crossficie, grupowych zajęciach fitness. Znajdź na youtube nagrania takich treningów i zobacz co Ci najbardziej odpowiada łącząc to z celem, który chcesz osiągnąć.
  4. Wybierz 2 lub 3 zestawy ćwiczeń, które będziesz wykonywać. Skup się na ich mniejszej ilości, tak żeby móc dopracować technikę wykonywania ćwiczeń.
  5. Skup się na nauce podstawowych wzorców ruchowych takich jak podnoszenie, wypychanie, przyciąganie, przysiady.
  6. Szczegółowo przeanalizuj nagrania dostępne w internecie, które pokazują ćwiczenia z Twojego planu.
  7. Dbaj o odpowiednią regenerację na treningu – ustal sobie odpowiednie przerwy, nie za długie ale też nie za krótkie. Pomiędzy każdym ćwiczeniem, w zależności od jego trudności możesz robić 1-2 min przerwy.
  8. Nagrywaj się okresowo podczas swoich ćwiczeń, żeby móc zaobserwować swoją technikę i mieć świadomość ewentualnych błędów.
  9. Nie bój się pytać innych osób na siłowni o rady! Dosłownie każdy był kiedyś na Twoim miejscu i chętnie Ci teraz pomoże.

Szukam wsparcia u specjalisty!

Zaczynając swoją przygodę możesz zasięgnąć porad specjalisty. W klubie fitness zazwyczaj znajdziesz instruktora, który podpowie Ci jak używać konkretnych maszyn. Możesz również pójść krok dalej i wynająć trenera personalnego, który na spotkaniu poświęci swoją uwagę w pełni Tobie. Coraz bardziej rozwija się również rynek nauki przez internet. I o ile może się to wydawać nietypowe, żeby ktoś uczył Cię czegoś online, to co lepsi trenerzy mają wypracowane odpowiednie metody, żeby i w ten sposób przekazać swoją wiedzę.

Współpraca online

Zdecydowałeś się na pomoc przez internet. Jest to dobry wybór, który jednak może wymagać od Ciebie więcej wkładu i przyłożenia się do tematu. Bo o ile w bezpośrednim treningu personalnym trener „stoi nad Tobą”, to tutaj sam trzymasz nad sobą bat.

W pierwszej kolejności zrób dobry research. Nie ogranicza Cię tu lokalizacja. Osoba, którą wybierzesz może być nawet z innego kraju.

Rozejrzyj się na Instagramie, facebooku czy w wyszukiwarce google’a. Porównaj kilka ofert. Napisz do wybranych osób i poproś o opis tego jak będzie wyglądała potencjalna współpraca.

Upewnij się, że praca, którą wykonują nie jest typową „masówką”, czyli wysyłaniem każdemu nowemu klientowi tego samego planu.

Jak to rozpoznać?

Dobry trener, który faktycznie spersonalizuje Twój plan i będzie zaangażowany we współpracę:

  • zrobi z Tobą szczegółową konsultację, na której zada Ci pytania, których nikt nigdy wcześniej Ci nie zadawał, będzie chciał przeprowadzić z Tobą trening próbny,
  • poprosi Cię o nagranie kilku ćwiczeń, żeby móc zapoznać się z Twoimi możliwościami,
  • opisze Ci swój pomysł na realizację Twoich celów.

W momencie kiedy wybierzesz już swojego trenera, wasza współpraca może wyglądać w następujący sposób (opiszę na swoim przykładzie):

  • trener przeprowadza szczegółową konsultację oraz prosi o nagranie kilku filmików z ćwiczeniami
  • po analizie otrzymanych informacji trener proponuje Ci rozwiązanie
  • po ustaleniu szczegółów takich jak plan treningowy, ilość treningów w ciągu tygodnia, trener rozpisuje dla Ciebie plan wraz z dołączonymi nagraniami poszczególnych ćwiczeń
  • w każdym tygodniu przesyłasz raport z wykonanych treningów
  • trener odpowiada na Twoje pytania w ustalonym schemacie, analizuje nagrania z ćwiczeń, które mu przesyłasz

Plusy współpracy:

  • dobrze dopasowany plan do Twoich możliwości
  • kontrola zewnętrzna (cotygodniowe raporty)
  • łatwy dostęp do wiedzy (poprzez zadawanie pytań specjaliście)
  • cena będzie niższa niż przy bezpośrednich treningach personalnych

Minusy:

  • sam musisz się motywować żeby wyjść na siłownię lub zrobić trening w domu
  • brak stuprocentowej pewności dobrze wykonywanego ćwiczenia bezpośrednio na treningu

Współpraca stacjonarna z trenerem personalnym

Trening personalny jest najbardziej indywidualną metodą nauczania lub prowadzenia treningowego. Jesteś pod opieką specjalisty, który dostosowuje ćwiczenia do Twoich możliwości i dba o to żebyś stale się rozwijał oraz przybliżał do osiągnięcia założonych celów.

I znowu pojawia się tu kilka opcji pracy z trenerem.

Możesz podjąć stałą współpracę, czyli ćwiczycie razem do momentu kiedy jedna ze stron nie wyrazi chęci zaprzestania.

Kolejną możliwością jest wykupienie pewnego pakietu treningów, podczas którego trener edukuje Cię treningowo, tak żebyś w przyszłości mógł ćwiczyć sam.

Jeśli jesteś osobą bardziej zaawansowaną możesz też umawiać się z trenerem okresowo, aby sprawdził technikę Twoich ćwiczeń lub ułożył i zaprezentował nowy plan treningowy.

Jak znaleźć trenera personalnego?

  • wybierz lokalizację, która Ci odpowiada lub poszukaj trenera online (media społecznościowe, google)
  • przejrzyj opisy trenerów w wybranych miejscach (jeśli są dostępne),
  • wybierz trenera (lub kilku) i umów się na rozmowę,
  • przygotuj pytania jakie chcesz zadać,
  • na spotkaniu zwróć uwagę na to, jak prowadzona jest konsultacja (czy trener zainteresowany jest Twoją osobą i zadaje dociekliwe pytania, czy jest pewny siebie, czy czujesz, że wie co robi)
  • pamiętaj, że konsultacja nie zobowiązuje Cię do zakupu treningów!
  • zanim podejmiesz współpracę zastanów się czy dogadujesz się z trenerem, czy odpowiada Ci jego podejście, charakter, czy wzbudza w Tobie zaufanie?

Co daje Ci trening personalny:

  • motywacja,
  • fachowa wiedza,
  • stały kontakt z trenerem,
  • pewność wykonywania optymalnej pracy na treningu,
  • efektywnie wykorzystany czas na treningu.

Którą opcję wybrać?

Moje początki na siłowni można opisać jako standardowe. Minęło około 5 lat zanim można było powiedzieć, że jestem w 100% pewien tego co robię. Nie było też takich zasobów wiedzy, choćby w internecie, jakie są teraz. Nie wiem też czy w moim rodzinnym mieście był choćby jeden trener personalny.

I to nie jest tak, że te 5 lat było stracone. Nie. Dało mi to wiele lekcji dzięki mojej dociekliwości i przede wszystkim wytrwałości. Biorąc pod uwagę, że przynajmniej w 99% procentach będzie to tak wyglądało u każdego (czasem te 5 lat można wydłużyć się do -nastu lat, bo pogłębiane złe wzorce naukowe, bez świadomości, że są złe – takie pozostaną), to:

Ze wszystkich trzech opcji jakie przedstawiłem, najbardziej efektywne wydaje się zatrudnienie trenera personalnego…i tak w rzeczywistości jest.

Jeśli ufasz sobie, swojej wytrwałości i rzetelności to dobrą możliwością jest również prowadzenie treningowe online. Jest to świetne rozwiązanie zwłaszcza, kiedy masz już za sobą bezpośrednie lekcje i Twoja technika ćwiczeń jest przynajmniej zadowalająca. Jako początkujący nie zawsze możesz dobrze zrozumieć wiedzę zawartą na nagraniach video.

Niezależnie od drogi, którą wybierzesz, jestem z Ciebie dumny, że podjąłeś decyzję żeby ćwiczyć. Jeśli masz jakieś wątpliwości co do tego jak rozpocząć swoją przygodę treningową lub nie jesteś pewien tego, którą drogę wybrać to napisz do mnie i chętnie Ci pomogę!

Jeżeli uważasz ten wpis za pomocny, podeślij swoim bliskim i znajomym, którzy już od X czasu obiecują, że zaczną ćwiczyć, ale jeszcze tego nie zrobili.

Dlaczego brak aktywności fizycznej czyni Cię odmieńcem

Wpisu możesz również posłuchać

Brak aktywności fizycznej faktycznie czyni z Ciebie odmieńca.

To śmiałe stwierdzenie, niekoniecznie musi być obraźliwe. Istotnym pytaniem jest, czy przejawia się to w pozytywny czy negatywny sposób?

Trochę historii…

Faktem jest (zależnie od stopnia rozwoju, ale uśredniając), że mniej więcej od lat 50tych XX wieku, aktywność fizyczna człowieka spadła diametralnie.

Niemal każda czynność, którą wykonywał człowiek pierwotny wymagała sprawnych mięśni. To samo podczas epoki agrarnej. Nadal trzeba było ROBIĆ fizycznie, żeby można było żyć.

Mniejszy lub większy stopień aktywności ciągnął się jeszcze podczas epoki industrialnej, gdzie nadal, większość wykonywanych zawodów wymagała ruchu, a środkiem transportu przeciętnego człowieka były nogi, z których ciągle korzystał. Inaczej by się zanudził. Nie mógł jeszcze wygodnie usiąść w domu przed telewizorem czy komputerem.

Nagły spadek, ciągle się utrzymujący, zaczął następować w epoce informacyjnej. Czyli naszej.

Żyjemy w najlepszych czasach jakie były w całej historii ludzkości!

Większość naszego życia spędzamy siedząc lub leżąc. Wystarczy zsumować 6-8 godzin snu, 8 godzin siedzenia w szkole lub pracy, następnie minimum dodatkowe 4 godziny na różnych czynnościach w domu lub poza nim. Łącznie 18-20 godzin. Z czego pozostałe 4-6 rzadko kiedy są ciężkim treningiem …lub jakimkolwiek. Nawet przemieszczanie się z punktu A do punktu B z każdym rokiem staje się mniej angażujące dla naszego ciała.

Autobusy, metro, tramwaje, samochody. Doszły również elektryczne hulajnogi dostępne dla każdego. Najmniejsze dystanse pokonywane są środkami transportu publicznego.

Nawet w momencie kiedy czytasz ten artykuł, najprawdopodobniej siedzisz. Dodam, że „wykonywanie” siedzenia, nie angażuje w zasadzie żadnych mięśni (w stopniu, który doprowadziłby do ich rozwoju lub przynajmniej utrzymania). Dodatkowo, może tworzyć wady postawy, chroniczne bóle oraz je pogłębiać.

Szczególną uwagę należy zwrócić na to, co właśnie dzieje się na naszych oczach. Coś czego jeszcze 10 lat temu nie było, a i bez tego poziom sprawności większości ludzi jest w opłakanym stanie.

Chodzi mianowicie o dzieci i młodzież, które już nie spędzają tyle czasu na podwórku (dworze, czy polu – zależnie, gdzie się wychowują 😉 ). Pozaszkolne spotkania z rówieśnikami (i nie tylko) odbywają się głównie online. Już w tak młodym wieku (tu chodzi nawet o zakres 5-18 lat), ciało nie dostaje odpowiedniego bodźca do prawidłowego rozwoju oraz tworzą i pogłębiają się wady postawy.

Tak, wiem. To jest straszne. I jeśli jesteś rodzicem to nie, nie jest to moment żeby iść i odłączyć dziecku komputer od zasilania. To nie tylko rozwój technologii doprowadził je do tego miejsca, ale również brak odpowiedniego zainteresowania oraz zaplanowania czasu ze strony dorosłych. Wygodnie jest dać dziecku telefon, tablet czy laptop i móc wrócić sobie na spokojnie do serialu.

Wróćmy do sedna.

Człowiek tak bardzo zajął się pogonią za lepszą przyszłością i mam wrażenie, że nieco zapomniał nie tyle o tym, żeby żyć tu i teraz, ale żeby dbać o najważniejsze narzędzie, jakie potrzebne mu jest żeby móc dobrze przeżyć tę przyszłość.

Narzędzie, o którym mówię to nasz organizm, ciało, zdrowie.

Skutki tego istotnego zaniedbania to nie tylko otyłość (materiał na kilka osobnych artykułów). To również wady postawy, chroniczne bóle, zwiększona szansa wystąpienia zawału, wysokiego ciśnienia a nawet większy poziom śmiertelności wśród osób, w ogóle nieaktywnych fizycznie.

Jesteś odmieńcem.

Przez całe tysiąclecia ludzie wykonywali mniejszą lub większą aktywność fizyczną. Stanowiła ona jednak dużą część ich dnia.

Ty spędzasz ok 75% swojego dnia w pozycji siedzącej lub leżącej. Nie musisz już ciężko i fizycznie pracować żeby zarobić na przeżycie. Możesz przez 8 godzin wygodnie siedzieć za biurkiem lub prowadzić swój biznes jeżdżąc samochodem po mieście żeby załatwiać różne sprawy.

Elementem rozsądku powinno być zadbanie o to, żeby te wszystkie Twoje wysiłki poświęcone w pracy, wszystkie stresy, nie poszły na marne. Żebyś w wieku 65 lat nie był wrakiem człowieka, który pracował 45 lat żeby móc teraz „cieszyć” się w ten sposób życiem.

Dbaj o jeden ze swoich najważniejszych zasobów – organizm – ciało – zdrowie.

W zasadzie ten wpis już ma ogromny sens i mógłby być zakończony poprzednim zdaniem.

Jednak nie będę taki.

Światełko w tunelu.

Istotne jest, żebyś zrozumiał, że aktywność fizyczna jest dla Ciebie czymś normalnym. Jej brak za to, jest czymś nowym, do czego organizm i ciało ludzkie nie są przyzwyczajone na drodze ewolucji.

Co zatem możesz zrobić żeby wrócić na właściwy człowiekowi tor?

Wiesz już, że nie chcesz poddawać swojego życia w ręce aktualnego, standardowego trybu życia.

Chcesz za to w pełni korzystać ze swojego ciała, móc cieszyć się każdym dniem, nie napotykając po drodze bólu pleców, gorszego samopoczucia czy zadyszki po wejściu na trzecie piętro.

I żeby to osiągnąć wcale nie musisz chodzić na siłownię. Jest wiele możliwości aktywności fizycznej.

Nie chodzi o to żebyś robił czy robiła sześciopak na brzuchu. To może być efekt uboczny lub dodatkowy cel.

Przede wszystkim, Twoim celem ćwiczeń powinno być wzmocnienie mięśni posturalnych, poprawienie sprawności, kondycji, mobilności ciała.

Dobrze by również było skonsultować Twoje aktualne położenie ze specjalistą lub poczytać nieco w internecie.

Jakie są rozwiązania na zwiększenie aktywności fizycznej?

  1. Idź do pracy lub szkoły na pieszo. Jeśli jest to zbyt daleki odcinek drogi, wyjdź kilka przystanków wcześniej, żeby w jedną i drugą stronę iść przez przynajmniej 20 minut łącznie.
  2. Jeśli masz możliwość i czas to wybierz schody zamiast windy. Jeśli jedziesz na 30 piętro, wsiądź do windy na 4 piętrze.
  3. Jeśli zastanawiasz się nad przygarnięciem psa, to masz kolejny powód żeby zrobić to jak najszybciej J
  4. Spędzaj wolny czas z rodziną lub znajomymi w terenie zamiast przed telewizorem. Zainwestuj w rakietki do badmintona lub ringo.
  5. Zapisz się na zajęcia grupowe. Takie ćwiczenia dają dużo motywacji, a prowadzący będzie miał na Ciebie oko.
  6. Wynajmij trenera personalnego, ćwicz z nim, albo poproś o nauczenie Cię podstawowych ćwiczeń i zaplanowanie Twojej przygody.
  7. Odpal gotowy zestaw ćwiczeń na youtube w zaciszu swojego mieszkania lub w plenerze.
  8. Wyrób sobie nawyk wstawania 15 minut wcześniej każdego dnia i robienia prostych ćwiczeń wzmacniających i rozciągających.

Wybierz dobrze

Coraz bardziej rozwija się w dzisiejszych czasach rynek fitness, moda na ćwiczenia.

Tworzą się dwa obozy.

Z jednej strony są osoby, dla których dzień bez ćwiczeń to dzień stracony. Które zabierają ze sobą na miasto pudełka z jedzeniem, żeby móc kontrolować swoją dietę.

I jeszcze kilka lat temu było to czymś nienaturalnym, wytykanym i wyśmiewanym.

Ale żeby było jeszcze śmieszniej, teraz te same osoby, które się z tego śmiały zamawiają pudełka pod swoje drzwi.

Idealnym cytatem do tej sytuacji, są słowa Mahatmy Gandhiego:

„Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz.”

Po drugiej stronie wyłaniają się osoby, dla których jednym z większych wyzwań dnia jest pójście do biedronki po colę i popcorn do serialu. Bez świadomości, że to co jedzą ma ogromny wpływ na ich zdrowie, samopoczucie i efektywność.

Niestety tych drugich (być może nie zawsze, aż tak drastycznie celebrujących swój dzień jak w opisie wyżej) jest nadal znacznie więcej.

Brak jest powszechnej świadomości jak istotne jest sprawne ciało i , że w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat aktywność fizyczna człowieka drastycznie zmalała.

Nasz organizm nie jest na to przygotowany.

Układ kostny nie jest na to przygotowany, stąd zgarbione plecy, bóle kolan oraz kręgosłupa w odcinku lędźwiowym.

Zadbaj o siebie, o to żebyś mógł w pełni korzystać ze swojego życia i w pełni być dla Twojej rodziny oraz bliskich. Jeszcze nie jest za późno!

Chętnie pomogę Ci przejść tę drogę.

Zaglądaj również na mojego bloga, gdzie znajdziesz wiele rad jak i jakie nawyki warto wyrobić, żeby każdy dzień był Twoim dniem! A jeśli uznałeś bądź uznałaś ten wpis za wartościowy, nie zapomnij podzielić się nim ze znajomymi i bliskimi!